Hello Schwedt/shopping

wtorek, lutego 04, 2014

Witajcie! Przepraszam was za moją trzydniową nieobecność. Niestety nie miałam za bardzo. W niedziele po 10 Piotr z rodzicami podjechali po mnie. Około 14 byliśmy już w Schwedt. Wieczorem się przeszliśmy. Poniedziałek spędziliśmy w domu oglądając filmy, tylko wieczorem przeszliśmy się z Piotrem. Dzisiaj wczesnym popołudniem wybraliśmy się na zakupy do Oder-Center. Oczywiście znalazłam kilka świetnych ciuszków i mnie mogłam się zdecydować co kupić. W końcu coś wybrałam. Myślę, że pokaże wam je kiedyś w outfitach. Znalazłam w H&M genialne buty! Są cudowne! Myślę czy je kupić i chyba się skusze! Jutro rano znów mamy jechać na zakupy, więc muszę się zastanowić. Wieczorem mieliśmy jechać na badmintona, ale się nie udało. Przeszliśmy się, a teraz oglądamy filmy. Na razie mam dla was tylko zdjęcia z telefonu.


To moje słodkie kapcioszki świneczki o których wam wcześniej pisałam. Kupiłam je w pepco.









Te świetne skarpetki w koteły dostałam od Piotrka mamy. Są przesłodkie! Dziękuję jeszcze raz. ;) Myślę, że dodam jakiegoś posta w którym pokaże wam Schwedt. Postaram się pojawić tutaj jak najszybciej! Bądźcie cierpliwi. Do napisania!


You Might Also Like

4 komentarze

  1. Skarpetki są super, mieszkam niedaleko Schwedt i dalej nie mam okazji nigdy zajść do Oder.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na Twoim miejscu bywalabym tam na pewno bardzo często, bo uwielbiam łazić po sklepach, a tam jeszcze jest moj ulubiony. Dzisiaj znów sie tam wybieram. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śmieszny zbieg okoliczności. No niestety ja nie mogę, ja nawet w Szczecinie do centrum nie wychodzę. W Schwedt jak jestem to tylko w kościele i to raz na 2 lata, motyw jest taki żeby tam zaśpiewać i wrócić do domku, ewentualnie na wieś do Niemiec :) Nigdy nie mamy nawet czasu, żeby zrobić jakieś zakupy w Schwedt a znowu na wsiach niemieckich mały asortyment ale i tak milka tańsza. Gdybym jeździła do Schwedt na zakupy to kończyłabym w realu - kocham żarcie, zwłaszcza jeśli jest tanie lub nie ma go w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, ja uwielbiam zakupy. Zawsze jak jestem gdzieś gdzie jest centrum muszę wejść. Ooo tak te pyszne słodycze, których nie ma w Polsce. Chociaż u mnie w Kościanie jest mały niemiecki sklep, jednak tam też wszystkiego nie ma. Uwielbiam Nutelle z tymi paluszkami. Dzisiaj mam zamiar kupić jakieś słodkie pyszności. Niestety ja nie mogę jeść ich za dużo ;(

      Usuń

Popular Posts