PHONE PHOTOS FROM CROATIA

poniedziałek, lipca 24, 2017

Witajcie! Ostatnie phone photos dodałam na bloga w styczniu, dlatego stwierdziłam ze właśnie w tej formie zrobie podsumowanie wyjazdu do Chorwacji. Na telefonie mam zdecydowanie więcej zdjęć na których jestem ja. Zdjęcia są z całego wyjazdu, ale różnią się od tych z poprzednich postów. Nie zawsze w tym samym miejscu robiłam zdjęcia aparatem i telefonem. Zapraszam do ostatniego już posta z Chorwacji.




Wyjazd z Kościana. / Wschód słońca, który mogliśmy podziwiać stojąc w korku przed wjazdem do Chorwacji. / Bramki na granicy Chorwacji. / Witaj Chorwacjo!


Pierwsze piękne widoki.


 
Ulica na której znajdował się dom, w którym spaliśmy. Wszystko ma tam swój urokliwy klimat. Codziennie idąc wąskim chodniczkiem do sklepu lub na plaże podziwiałam jasne domy z kolorowymi okiennicami, cudowne kolorowe kwiaty i góry w tle.


 
 
i ta roślinność!
 
 
Plaża, na którą codziennie chodziliśmy.
 



Wieczorny spacer po Trogirze.


Na takie słońce obowiązkowe są kapelusze!


Kwiaty, które rosły na naszym tarasie. / Wyspa, na której podczas rejsu zatrzymaliśmy się na obiedzie.




Codziennie jedliśmy pizze, która w Chorwacji jest przepyszna! Nie zabrakło również typowych chorwackich przysmaków i owoców morza!


Błękitna laguna, zakochałam się!



Powyżej Trogir i słoneczko, które dopiero co wyszło po padającym deszczu.


Codziennie w drodze na plaże towarzyszył mi mój flaming i oczywiście te wspaniałe widoki!

 
Oprócz flaminga mieliśmy również dwa pączusie! / Opalanko. / Czas się ochłodzić!


Widok z knajpki przy plaży, w której codziennie jedliśmy pyszną pizze. Właśnie w tym miejscu była ona najlepsza!




Jedna z moich stylizacji na takie upalne dni.


Palmy, palmy, palmy! Kocham je!



Nasze dmuchane koła sprawdziły się idealnie!


 
Nie mogłam przestać podziwiać i robić zdjęć tym kwiatom!
 
 
Muszę się przyznać, że bardzo tęsknie za Chorwacją. Za tymi długimi gorącymi dniami i nocami. Za tymi zapachami. Widokami. Wygrzewaniem się na prażącym słońcu, smakiem pizzy, oliwek i arbuza! Nigdy wcześniej nie jadłam tak pysznego arbuza! Tęsknie za wszystkim. Uważam, że tylu godzinna podróż autem jest tego warta. Każdy spędzony tam dzień wspominam z uśmiechem na ustach i najchętniej wsiadłabym w samochód i wróciła.. ale muszę czekać. Być może jeszcze tylko rok i znów tam będę. To były cudowne wakacje i bardzo chętnie powtórzę je jeszcze raz! Żegnaj piękna Chorwacjo!
 

You Might Also Like

0 komentarze

Popular Posts