Kreatywny czwartek
czwartek, października 24, 2013
Mimo, że wczoraj nie szłam do szkoły obudziłam się o 7:30 i nie chciało mi się już spać. Trochę poleżałam i wstałam z kreatywnymi pomysłami co będę robić. Niestety dzień okazał się za krótki, a złe samopoczucie nie pomogło. Powycinałam elementy z filcu z których zrobię kolczyki. Muszę tylko kupić klej i je posklejać. Na zdjęciu niżej pierwsze to sówki, drugie donaty, trzecie trójkąty z motywem kosmosu. Najbardziej podobają mi się sówki, a jeszcze lepiej będą wyglądały, gdy będą skończone.
Następnie zajęłam się szyciem torebki, która czekała na mnie od wakacji. To zabrało mi najwięcej czasu, ale też jeszcze nie jest dokończona. Kiedy mama wróciła z pracy nie byłam nawet w połowie, a robiłam to już ponad godzinę. Więc zrobiłam sobie przerwę na pyszne ciasteczka, które mama mi przywiozła i herbatę. Uwielbiam owocowe herbaty, a zwłaszcza jesienią!
Jeszcze nie zdążyłam usiąść,a rozległo się pukanie do drzwi. Ja nikogo się nie spodziewałam, więc mama poszła otworzyć. Mi przyszło tylko na myśl, że to może moja paczka. Jednak nie po chwili usłyszałam głos Tussi. Przyszła przynieść coś dla mojej mamy i przy okazji mnie odwiedzić. Trochę sobie pogadałyśmy, zobaczyła Roco, podałam jej mój nr, bo w końcu ma telefon. Już nie będę miała problemu, żeby się z nią porozumieć. Dałam jej zeszyt z francuskiego, długo nie posiedziała i poszła. Zjadłam sobie ciacho i wypiłam herbatę. Wróciłam do szycia i siedziałam przy tym do wieczora. Dlatego niestety więcej moich pomysłów nie udało mi się zrealizować, ale zrobię to kiedy indziej!
Dzisiaj czuję się już o wiele lepiej niż kilka dni temu, ale katar i kaszel nadal mnie męczą. Teraz biorę się za nadrabianie zaległości, bo mam tego strasznie dużo, a o 14:30 jestem umówiona z Tussią i idziemy na spotkanie wolontariatu. Namówiła mnie, żebym z nią poszła, a nie umiem jej odmawiać ;d Spadam do książek, pa!
0 komentarze